jej uda kolanem. - Jeśli mnie zaraz nie puścisz...

daje pan zły przykład i zniechęca obie panie Delacroix do doskonalenia umiejętności
Kilcairn ukucnął i wziął psa na ręce.
odważny przy groźnym ojcu.
nadzieję, że moje marzenie kiedyś się spełni.
- Większy dziób? - krzyknęła Rosę i znowu się rozpłakała.
Gloria patrzyła na nią przez chwilę, po czym odwróciła głowę i zaczęła bawić się zamkiem swojej torebki, otwierając go i zamykając nerwowo.
Nie pamiętał, żeby komuś zależało na jego dobrym samopoczuciu. Uścisnął jej rękę i
- Dobry wieczór paniom - powiedział, wychodząc ż cienia.
Przed oczami widział twarz dziewczyny, słyszał jej błagania, żeby nie zostawiał jej samej. Nerwowo zaciskał i rozkurczał palce. Powinien był zabrać ją ze sobą do domu, prośbą i groźbą zmusić matkę, by dała jej schronienie. Lucia Santos miała miękkie serce. Wystarczyłoby jedno spojrzenie w przerażone oczy Tiny, a na pewno by uległa.
- Wiem. Zajmę się nią.
Hrabia mierzył ją wzrokiem przez kilka długich sekund.
pozwoli jej wyjechać. Wtedy ona zniknie na dobre.
Drogi Oscar byłby z niej bardzo zadowolony.
Hrabia wpił w nią oczy. W jego spojrzeniu było coś tajemniczego i uwodzicielskiego.

jakbym był smarkaczem - złościł się, połykając

twoja ciotka.
Odczekał całe pięć sekund.
- Nie dla mnie, milordzie.

Balfour House, nie miał żadnej kobiety... prócz niej.

- To jest... To... - Carrie nie mogła wydusić z siebie
tak gwałtownie się zatrzymał.
wspólnego z Clare, którą znal i kochał od lat - że

satyny.

- Tak - odparł pełen obaw, że zacznie pytać, dlaczego
sobą drzwi. Wiedziała, że za kilka dni wszyscy się
- No właśnie: jak? Rozwód?