ósmej pojawił się w biurze i zastał w nim Barbarę. Zanim jednak

wpatrzona w ekran komputera, na którym widniało zdjęcie ciała Shany McIntyre.
Glina. Ta myśl nie dawała Bentzowi spokoju. Kobieta, na której kiedyś mu zależało, z
perfum sprawiły, że milczał, pogrążony we wspomnieniach, których chciał się pozbyć.
– Nadal zarejestrowany na jej nazwisko.
szpitalu, ale wiele razy. Kiedyś siedział na siedzeniu pasażera w pikapie Olivii, czekał, aż
Przez pewien czas.
– Wykorzystujesz wobec mnie swój dar? – zapytał i podniósł do ust piwo bezalkoholowe.
bałaganie, jaki zostawił za sobą w Los Angeles. A teraz go odpycha.
Ale było już za późno.
starszego brata sióstr Caldwell. Wszystko skazywało na niego. Przypuszczano, że powrót
Wydawała się śmiertelnie przerażona. – W... w szarym samochodzie.
Za ich plecami szalała feeria świateł, które odbijały się w wodzie i na szczęście gasły, im
na trzydzieści parę lat. Otaczał ją zapach dymu papierosowego. Była szczupła i zwinna, nosiła
I to jak najszybciej.

migdałach.

– Ale to nie Jen. – Tally nie była do końca przekonana. – Ktoś... Ktoś się z tobą drażni, to
opadnie. Bezy cytrynowe, krem koksowy, creme brulee, toffi, ekierki. Wszystkie królowały
patrzył groźnie spod zmrużonych powiek, wydawał się zdenerwowany.

wiadomości. Zakładam nogę na nogę i patrzę na znajomą twarz na ekranie.

prasową.
- Przestań się tym przejmować - przykazała sobie. Nic
nosiła ciuchów od Armaniego, tylko zwyczajne bojówki.

– Obiecuję. – Rozłączył się z uśmiechem na ustach.

głowie, co się z nim dzieje? Słońce jeszcze nie
tuż przed przyjazdem pani Renati. Dzień wcześniej
wychować. Poza mną nie mają nikogo innego. Nie zamierzam